Antwerpia - Oficyna Plantina i Moretusa

08:57 Igor Banaszczyk 0 Comments



Jest w Antwerpii jedno bezapelacyjne "must see"! O ile oczywiście nie jesteś wielbicielem plaż, nienawidzisz odwiedzać muzeów i zwiedzać "staroci" (ale co w takim razie robisz w Antwerpii??) - musisz koniecznie zobaczyć Museum Plantin-Moretus. Że co? Że nie interesują Cię stare książki? Co z tego! Po prostu musisz! Klimat wczesnorenesansowej posiadłości, niesamowite zbiory, odtworzona drobiazgowo XVII wieczna drukarnia, masa informacji z historii Niderlandów, a do tego cisza i spokój. Muzeum nie jest zbyt często odwiedzane przez turystów (przynajmniej takie odniosłem wrażenie), dlatego można z dala od gwaru
rozkoszować się klimatem dawnych wieków.
Placówka (wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO) znajduje się w domu jednego
z najwybitniejszych drukarzy epoki renesansu. Oficyna Plantinowska odegrała niebagatelną rolę w rozwoju europejskiej kultury - spod jej pras wychodziły najwybitniejsza dzieła starożytnych trafiając na wszystkie liczące się europejskie dwory. Drukowano także książki współczesnych twórców. Choćby Justusa Lipsiusa - znanego historyka starożytności. Jego dzieło o karach śmierci w dawnych wiekach, do tej pory przywoływane jest przez Świadków Jehowy, w sporze o kształt krzyża. Niestety jest to przywołanie błędne
i wybiórcze - Lipsius w swojej książce opisał kilka rodzajów ukrzyżowań, a nie tylko upalowanie, jak chcieliby Świadkowie Jehowy. Samą pracownię tego historyka również możemy obejrzeć w muzeum. A co poza tym? Dwie Biblie Gutenberga, maszyny drukarskie, najróżniejsze czcionki i kolofony, portrety autorstwa najprzedniejszych niderlandzkich malarzy z epoki, piękny dziedziniec wewnątrz rezydencji, edukacyjny film przedstawiający pracę w dawnej drukarni i wiele wiele innych. Wszystko to kosztuje 11 Euro. Dużo? Jak na Belgię wcale nie dużo ;)
Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, to obejrzyjcie zdjęcia:




















You Might Also Like

0 komentarze: