Równi i równiejsi czyli cała prawda o tolerastach

07:28 Igor Banaszczyk 0 Comments

Miałem sen, iż pewnego dnia ten naród powstał połączony jedną myślą. Przez ulice pięknego polskiego miasta obok siebie maszerowali ludzie wszystkich wyznań, ras i światopoglądów.

Białystok to bardzo ładne miasto. Swego czasu dość często tam przyjeżdżałem. Trochę zwiedziłem, trochę się uczyłem, trochę imprezowałem. Ilość rasistowskich napisów na murach była zdecydowanie mniejsza niż w mojej rodzinnej Łodzi. Jakiś czas temu niejaki Rafał Gaweł rozpoczął akcję mającą na celu pozbycie się mowy nienawiści z białostockich murów. Na jego (nie)szczęście w tamtejszej prokuraturze pracował chyba jakiś shintoista, bowiem w wyrysowanej swastyce dopatrzył się symbolu szczęścia. Afera, która przetoczyła się później przez cały kraj sprawiła, że shintoista stracił pracę, a Rafał Gaweł przywidział mundur "bojownika za sprawę". Jako że jednak z "bojownikowania" trudno wyżyć, a coś w życiu robić trzeba, Rafał Gaweł przekuł ideę w czyn i założył Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich Ksenofobicznych. Zgarnął niewąską kaskę i zaczął działać. Ileż to odniósł sukcesów! Przy dźwiękach medialnych fanfar rozpracował anty-muzułmański spisek i zafundował bliskie spotkanie trzeciego stopnia z prokuratorem kilkunastu użytkownikom facebooka. Coś jeszcze? W sumie to o innych akcjach nie słyszałem, ale myślę że były ich setki. Dlaczego? Po pierwsze za 250 tysięcy peelenów, byłbym w stanie przez osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, dwanaście miesięcy w roku tropić rasizm w Internetach. Po drugie, OśroMoniZaRasKseno jest tak zajęty ciężką pracą, że nie sposób do nich dotrzeć. Skąd o tym wiem?

Ano właśnie... Po tym przydługim wstępie przejdźmy do meritum. Na stronie Ośrodka w zakładce "Nasz cel" możemy przeczytać: "Przeciwdziałanie i zwalczanie wszelkich przejawów rasizmu, ksenofobii i nietolerancji". Wow! Świetnie! Wreszcie ktoś się tym zajmie! Rozochoceni i pełni dobrych nadziei bez większego trudu zebraliśmy liczne screeny, na których internetowi krzewiciele tolerancji i racjonalizmu nazywają katolików zwierzętami (albo gorszymi od zwierząt), przypisują choroby psychiczne, postulują ich mordowanie albo pozbycie się z kraju. Zresztą zobaczcie sami KLIK

OśroMoniZaRasKseno wyraził zainteresowanie nienawiścią na tle religijnym, otrzymał więc screeny i... zamilkł.Koleżanka, pomysłodawczyni akcji, była nieustępliwa. Po dwóch tygodniach oczekiwania zapytała o postępy w działaniach.



OśroMoniZaRasKseno obiecał odpowiedzieć następnego dnia. I... zamilkł. Nie odpowiedział również na wiadomość wysłaną dwa dni później.

Po upływie kolejnych tygodni nasza dzielna aktywistka zapytała po raz kolejny. I znowu nic.

Wiadomość została przez nich wyświetlona więc nie było mowy o pomyłce. Pytanie zostało zatem zadane publicznie pod jednym z aktywnych wątków. Mimo, że pisali tam admini, dziwnym trafem nie odpowiadali na skierowanego do nich posta. Dopiero przynagleni przeprosili i obiecali odpowiedzieć "jeszcze dziś wieczorem".




Rzecz jasna... zamilkli. Na tyle skutecznie, że zapomnieli o kolejnych dwóch wiadomościach wysłanych w przeciągu sześciu dni.

Do dziś dnia nie zanotowaliśmy żadnej reakcji.

Kłopoty nadal nie omijają Rafała Gawła - wesoła białostocka prokuratura postawiła mu kilka zarzutów. Bojownik o tolerancję znów przybrał pozę skrzywdzonego i bryluje w mediach. Czy faktycznie nie ma czasu na złożenie do prokuratory zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa? Przecież zrobił to w przypadku muzułmanów, a celem OśroMoniZaRasKseno jest przeciwdziałanie WSZELKIM przejawom nietolerancji. Może więc Rafał Gaweł ma dużo czasu, a tak naprawdę...

Miałem sen, iż pewnego dnia ten naród powstał połączony jedną myślą. Przez ulice pięknego polskiego miasta obok siebie maszerowali ludzie wszystkich wyznań, ras i światopoglądów... przed nimi zaś spieprzał Rafał Gaweł z wielką tabliczką z napisem "Hipokryta" uwieszoną do szyi.

You Might Also Like

0 komentarze: